Marine Le Pen odpowiada na krytykę papieża Franciszka

marine le pen

Papież Franciszek został uwikłany w polityczną wymianę ognia. Wszystko to za sprawą nieoficjalnych wypowiedzi z jego spotkania z przedstawicielami lewicujących organizacji ekologicznych i klimatycznych, do którego doszło w Rzymie w marcu 2021 r. Uczestnicy audiencji zaczęli rozpowszechniać opinie rzekomo wyrażane przez papieża na temat lidera francuskich nacjonalistów Marine LePen. Ta nie pozostała dłużna.

Continue reading

Czeskie państwo zbada czy może być stroną w norweskich procesach o odebrane dzieci

Czeska Republika rozważa możliwość pomocy swoim obywatelom w Norwegii, którym odebrano dzieci decyzją państwowej agencji Barnevern. Władze naszych południowych sąsiadów dostrzegły wzrost zagrożenia dla rodzin czeskich przebywających na stałe w Norwegii.

Lidove Noviny, 14.01.2016

W czeskich mediach nie milknie sprawa Evy Michalakovej – Czeszki żyjącej w Norwegii, której Barnevern odebrał dwójke dzieci w trybie administracyjnym (pod zarzutem zaniedbania) i przydzielił do dwóch różnych rodzin (w maju 2011). Kilkuletnie chłopaki zdążyły już zapomnieć czeskiego.

Sprawa wywołała duże wzburzenie w całej republice i pogorszyła wizerunek Norwegii. Doszło i do masowych protestów w obronie praw czeskiej matki. A nie jest to sprawa izolowana, bo od 2011 miało miejsce kilka podobnych przypadków.

Nic więc dziwnego, że nad kwestią pochylił sie sam premier (socjal-demokrata) Bohuslav Sobotka, wyjątkowo wspierany przez opozycyjną posłanke Jitke Chalankovou (z prawicowej TOP 09). Według nich przedstawiciele Czeskiej Republiki mogliby wspomóc prawnie swoją obywatelke w procesie o dzieci (rozprawa jest przewidziana na koniec lutego).

Skutkiem ubocznym sprawy Michalakovej była medialna debata, jak daleko może ingerować państwo w sprawy rodziny i dzieci. Znaczna większość czeskiej prasy i polityków uważa, że norweski urząd przekroczył swoje uprawnienia.

 

Źródło: com.koliber.org

Merkel nie panuje nad uchodźcami. Już 40 proc. Niemców chce jej dymisji

Masowy napływ uchodźców do Niemiec odbija się negatywnie na popularności kanclerz Angeli Merkel. Pokazują to ostatnie sondaże. W kraju wciąż dochodzi też do nowych ataków na ośrodki dla imigrantów.

Z badania przeprowadzonego dla tygodnika „Focus” wynika, że prawie 40 procent Niemców chciałoby dymisji Angeli Merkel. 45 procent pytanych opowiedziało się jednak za tym, aby Merkel pozostała kanclerzem. W innym sondażu przeprowadzonym dla tygodnika „Stern” 62 procent pytanych oceniło, że Niemcy nie poradzą sobie z tak dużym napływem ludności.

W ubiegłym roku do kraju przybyło ponad milion imigrantów. Z danych policji wynika, że w tym czasie aż sześciokrotnie wzrosła liczba ataków na ośrodki dla uchodźców. Minionej nocy nieznani sprawcy wrzucili odbezpieczony granat na teren ośrodka w landzie Badenia-Wirtembergia. Do wybuchu nie doszło, nikt nie ucierpiał.

Unia Europejska krytykuję karę śmierci dla byłego prezydenta w Egipcie

Unia Europejska zakwestionowała prawomocność wyroku śmierci dla byłego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego, który w sobotę został skazany wraz ze stoma innymi osobami za zorganizowanie ucieczki z więzienia w 2011 roku.

Unia Europejska liczy na to, że wyrok zostanie zmieniony podczas apelacji. „Orzeczenie zostało wydane z pogwałceniem międzynarodowego prawa” – napisała w oświadczeniu szefowa unijnej dyplomacji.

Federica Mogherini podkreśliła, że egipski wymiar sprawiedliwości powinien działać zgodnie z demokratycznymi standardami, zagwarantować uczciwy proces i że zapewnione powinno być niezależne śledztwo.

Przypomniała też, że Unia Europejska sprzeciwia się karze śmierci. „To okrutna i nieludzka kara” – napisała szefowa unijnej dyplomacji i wezwała egipskie władze do zagwarantowania, że zasady państwa prawa będą przestrzegane.

Wyrok śmierci dla byłego prezydenta Egiptu
Sąd w Kairze skazał w sobotę na śmierć Mursiego i ponad stu członków zdelegalizowanego w Egipcie Bractwa Muzułmańskiego w związku ze zorganizowaniem w 2011 roku ucieczki z więzienia Waqdi al-Natrun.

Mursi i inni podsądni, w tym duchowy przywódca Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Badi, zostali skazani za porwanie i zabicie policjanta, zaatakowanie obiektów policyjnych i ucieczkę z więzienia podczas rewolty skierowanej przeciwko ówczesnemu prezydentowi Hosniemu Mubarakowi. Z więzienia uciekło wówczas około 20 tysięcy osadzonych, w tym i Mursi.